Stworzono implanty mogące leczyć urazy i schorzenia kręgosłupa. Do sprzedaży trafią w ciągu kilku lat

Nowe implanty kręgosłupowe, dopasowane do indywidualnych potrzeb każdego pacjenta, mogą stanowić rewolucję w leczeniu schorzeń kręgosłupa. Naukowcy opracowali już bioinżynieryjne krążki międzykręgowe wykonane z własnych komórek macierzystych. Zastrzyki komórkami macierzystymi w zniszczone dyski niwelują natomiast stan zapalny. Nowoczesne implanty, giętkie i dopasowujące się do ruchu kręgosłupa, to szansa na życie bez bólu dla milionów osób. Szacuje się, że ponad 80 proc. Polaków skarży się na ból pleców.

– W przypadku leczenia operacyjnego schorzeń kręgosłupa podstawową metodą jest stabilizacja kręgosłupa. To metoda sztywna, czyli unieruchamiamy kręgosłup w odcinku, który jest chorobowo zmieniony. Natomiast tendencja jest taka, żeby ta stabilizacja nie była sztywna, ponieważ kręgosłup rusza się. Bardziej naturalne są metody, które zapewniają ruchomość tego kręgosłupa, bo to pozwala pacjentom odczuwać mniejszy ból, mniejszą sztywność, a po zabiegach operacyjnych mogą szybciej wrócić do zdrowia – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Piotr Szydlik, prezes firmy Evispine.

Naukowcy od lat pracują nad skutecznym rozwiązaniem bólu pleców. Multidyscyplinarny zespół badawczy z University of Pennsylvania&HASH39;s Perelman School of Medicine, School of Engineering and Applied Science oraz School of Veterinary Medicine opracował bioinżynieryjne krążki międzykręgowe wykonane z komórek macierzystych. Komórki macierzyste mają potencjał do transformacji w dowolne wyspecjalizowane komórki, tym samym tak wykonany materiał integruje się z tkankami. Jeszcze innym rozwiązaniem są zastrzyki z komórek macierzystych, które likwidują stan zapalny i pomagają odbudować zniszczone tkanki. Polscy lekarze pracują z kolei nad wszczepieniem ruchomych implantów, dostosowujących się do kręgosłupa.

– Nasz projekt dotyczący stabilizacji kręgosłupa, czyli nowych implantów kręgosłupowych, ma na celu stworzenie implantów, które moglibyśmy dostosować do konkretnego pacjenta, do jego schorzeń, do nasilenia bólu. My możemy tę stabilizację dostosować konkretnie do tego pacjenta – podkreśla Piotr Szydlik.

Nowe implanty to rozwiązanie skrojone na miarę każdego pacjenta. Dedykowane implanty dokładnie zastępują zniszczone kręgi i odbudowują kręgosłup. To przede wszystkim rozwiązanie dla pacjentów, którzy ze względu na olbrzymi ból spowodowany deformacją i uciskiem na nerwy mają trudności z poruszaniem się. Implanty kręgosłupowe pomogą też osobom starszym.

– To dotyczy przede wszystkim schorzeń kręgosłupa takiego typu jak zwyrodnienia, które szczególnie występują u starszych osób, a także w sytuacjach przeciążenia kręgosłupa, to szczególnie dotyczy osób młodych. I w takich sytuacjach u osób, które wymagają leczenia operacyjnego, możemy stosować te nowe implanty – zapowiada ekspert.

Niewykluczone, że w przyszłości sprawdzą się również w leczeniu osób z przerwanym i uszkodzonym rdzeniem kręgowym. Obecnie takie osoby skazane są najczęściej na wózek inwalidzki – w przyszłości dzięki nowoczesnym implantom mogłyby liczyć na całkowitą odbudowę rdzenia. Na razie nowoczesne implanty są jeszcze w fazie testów. Na rynek trafią najwcześniej za kilka lat.

– Za 4 lata przewidujemy opracowanie już gotowych implantów kręgosłupowych, które będziemy mogli produkować i sprzedawać na rynku krajowym i europejskim. Koszt to prawie 6 mln zł, natomiast jest to na tyle nowoczesne rozwiązanie, że jest warte inwestycji – ocenia Szydlik.

Obecnie, jak wynika z badań, na bóle kręgosłupa narzeka zdecydowana większość Polaków. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że oprócz bólu stawów to właśnie bóle pleców i kręgosłupa są najczęstszą przyczyną zwolnień lekarskich. 

– Ból kręgosłupa jest to poważny problem, bo 80 proc. ludzi może doświadczyć tego bólu w ciągu swojego życia. I według raportów ból kręgosłupa jest pierwszą przyczyną niesprawności, a także nieobecności w pracy. Dlatego też ci pacjenci wymagają intensywnego leczenia, w tym m.in. leczenia operacyjnego – przekonuje Piotr Szydlik.

Top