Niemal połowa ludzi na świecie cierpi na zaburzenia snu. Roboty i inteligentne urządzenia znacznie go poprawią oraz ułatwią zasypianie

Z zaburzeniami snu zmaga się prawie połowa populacji, a coraz więcej dzieci wymaga integracji sensorycznej. Nad jakością snu czuwa coraz więcej inteligentnych urządzeń - inteligentne łóżko, poduszka regulująca oddech będąca w rzeczywistości robotem, czy konsola monitorująca sen i regulująca urządzenia inteligentnego domu. Niektóre z nich mogą być stosowane również w terapii różnych zaburzeń. Koc obciążeniowy z wypełnieniem wykonanym z pierścieni ze stali chirurgicznej, jest zalecany pomocniczo przy terapii bezsenności, stanów lękowych, autyzmu, ADHD czy nadwrażliwości sensorycznej.

– Problemy ze snem często odbijają się na naszym funkcjonowaniu następnego dnia. Pojawiają się problemy z wykonywaniem pracy, prowadzeniem samochodu, następuje osłabienie funkcji kognitywnych, np. pamięci. Można zatem śmiało powiedzieć, że problem jest poważny. Dodatkowo wszechobecność mediów społecznościowych przyczynia się do znacznie zwiększonej aktywności naszego umysłu. W związku z tym wiele osób doświadcza problemów z zasypianiem – wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Rasmus Nilsson, prezes Sleepify.

Niemal połowa ludzi na świecie cierpi na zaburzenia snu – szacują eksperci ze Światowego Stowarzyszenia Medycyny Snu. W wyniku niewyspania spada ich efektywność w pracy, a także powodują więcej wypadków drogowych. Pomoc w zasypianiu i poprawie jakości snu jest więc wyzwaniem firm produkujących urządzenia medyczne i paramedyczne.

Nokia Sleep to zaawansowana konsola, która wykrywa cechy charakterystyczne użytkownika podczas snu i ustala na tej podstawie jego wzorce. Dane zbierane są przez czujniki zamontowane w podkładce pod materac. Następnie, za pośrednictwem Wi-Fi są przekazywane do mobilnej aplikacji Health Mate, gdzie algorytmy są w stanie wykryć sen, jak również opracować ośmiotygodniowy kurs poprawy jakości snu.

Co więcej, Nokia Sleep może się integrować na przykład z asystentem głosowym. Połączenie danych z czujników opracowanych przez aplikację z systemem inteligentnego domu może sprawić, że temperaturę, natężenie światła czy dopływ świeżego powietrza można regulować już nie wstukiwaniem komend do aplikacji, ani nawet wypowiadaniem ich na głos, lecz poprzez sam fakt zaśnięcia.

– Inne przedsiębiorstwa, jak np. Philips, oferują lampy z technologią Wake-Up Light, które ułatwiają zasypianie poprzez dobór odpowiedniej intensywności światła. Inni producenci oferują produkty, które ingerują w wilgotność powietrza w pomieszczeniu i obniżają nieco temperaturę, co korzystnie wpływa na sen – wymienia Rasmus Nilsson.

Somnox to z kolei oddychający towarzysz snu. Robot charakteryzuje się specyficznym rytmem oddychania, który jest wolniejszy od rytmu przeciętnego człowieka. Przytulając poduszkę, użytkownik automatycznie zsynchronizuje swój rytm oddychania z rytmem robota. Spowolnienie oddechu pozwala na redukcję tętna i ciśnienia krwi, a co za tym idzie ­– stworzenie optymalnych warunków do zaśnięcia i utrzymania snu.

Na rynku dostępnych jest także szereg produktów mających nie tylko zapewnić dobry sen i komfortowy wypoczynek, ale i leczyć. Jednym z takich produktów jest specjalny koc obciążeniowy opatentowany przez szwedzką firmę Sleepify.

– Nasz koc jest używany w sektorze służby zdrowia. Jest przypisywany pacjentom uskarżającym się na bezsenność, stany lękowe, problemy z zasypianiem oraz osobom, u których stwierdzono autyzm lub ADHD. Nasz koc obciążeniowy zapewnia poczucie bezpieczeństwa i poprawia nastrój osobom, które próbują zasnąć – wyjaśnia ekspert.

Użycie koca skraca czas potrzebny do zaśnięcia, a także sprawia, że sen jest dłuższy i głębszy. Ma także wpływać na ograniczenie czasu trwania fazy REM, w której śpiący doświadcza marzeń sennych i która nie sprzyja wypoczynkowi.

Koc obciążeniowy nie jest zupełnie nowym wynalazkiem. W sklepach medycznych można już bez problemu kupić koce, pledy czy kołdry obciążeniowe zalecane między innymi w terapii sensorycznej. Ich działanie opiera się na stymulacji układ proprioceptywny, czyi tak zwanego czucia głębokiego. Cena koców dostępnych już w sklepach rehabilitacyjnych to od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Ich wypełnienie to zazwyczaj żwirek lub granulat szklany.

– Wewnątrz naszego koca znajduje się 450 metalowych pierścieni ze stali chirurgicznej. Ciężar metalowych pierścieni w kocu sprawia, że ciało osoby, która się nim przykryła, zaczyna wydzielać oksytocynę, czyli hormon poprawiający samopoczucie. Wzrost poziomu oksytocyny przyczynia się do poprawy poczucia bezpieczeństwa i jakości snu – twierdzi Rasmus Nilsson.

Zdaniem analityków z Meticulous Research, światowy rynek domowych urządzeń medycznych do 2022 roku osiągnie wartość niemal 49 mld dol.

Top